URODA NA WIOSNĘ, CZYLI JAK ZADBAĆ O ŁADNY WYGLĄD

Zrzucamy zimowe ubrania, wiosna w końcu nadeszła.

Ale nasza skóra jest zmęczona, szara i na pewno należy coś zrobić, aby zmieniła się na świeżą i  jasną.

Nie jestem zwolenniczką używania ogromnej ilości kosmetyków, raczej jestem kosmetycznym minimalistą, zawsze przed oczami staje mi tysiące związków chemicznych, które wprowadzamy na naszą skórę, stąd jestem zdania, że mniej znaczy więcej. Od jakiegoś czasu zwracam też coraz bardziej baczną uwagę na to, co nakładam na ciało czy twarz. Czyli nie tylko ilość, bardzo ważna jest jakość.

Śmiem twierdzić, że ilość i jakość kosmetyków są czynnikiem, który nie tylko wpływa znacząco na jakość naszej skóry, ale także zmniejsza ryzyko działań niepożądanych, zwłaszcza reakcji alergicznych.

Wracając do tematu –  wiosna jest takim okresem, który obnaża wszelkie niedoskonałości, a zwłaszcza ukazuje przesuszoną, szarą, zmęczoną i mało sprężystą skórę. Na pewno warto coś z tym zrobić, aby poprawić swój wygląd i nastrój.

Zaczynamy od pozbycia się warstwy zrogowaciałego naskórka – są to martwe komórki. Robimy sobie peeling, lub serię peelingów, w zależności od potrzeb. Mnóstwo gotowych peelingów do ciała można dostać w drogeriach, ale peeling można też zrobić samemu – pół szklanki soli morskiej mieszamy z 2 łyżkami oliwy z oliwek lub oleju ze słodkich migdałów, można też dodać kilka kropli naturalnego olejku z grapefruita lub pomarańczy. Peeling ciała robimy w górę – od nóg w stronę serca.

Następnym etapem jest nawilżenie, odżywienie i ujędrnienie skóry. Wybór mleczek, kremów, balsamów, mgiełek, oliwek czy maseł jest ogromny.


 Ja szukam kosmetyków EKO, przyjaznych dla środowiska,  z małą ilością chemii, a czasem też sugeruję się firmą, jej renomą, choć bardzo dużo pojawia się nowych marek, wg mnie wartych uwagi.

Najważniejsze jest, aby prawidłowo nawilżyć i odżywić skórę. Najlepiej robić to po wyjściu z wanny lub spod prysznica, kiedy skóra jest jeszcze wilgotna. Rozpulchniony naskórek jest chłonny i lepiej przyswaja dobroczynne składniki.


A jakie są to składniki?

Nawilżające na przykład, jak : kwas hialuronowy, gliceryna, mocznik, aloes, odżywcze, jak: wyciąg z kiełków pszenicy, oleje roślinne, łagodzące i kojące, jak np. : allantoina, pantenol, kwas mlekowy.

Przy skórze mocno przesuszonej, szorstkiej warto stosować choć raz dziennie balsam z lipidami lub oliwkę intensywnie regenerującą albo też olej. Ostatnio korzystałam z bio oleju arganowego do włosów, twarzy i ciała. Kosmetyk godny polecenia, zwłaszcza dla skór wrażliwych. I bez chemii.

Ważne jest, aby kosmetyk do ciała nie uczulał, a wchłaniał się i wywierał pożądany efekt. Stąd niektórym pacjentom poleca się dermokosmetyki z apteki. Np. balsam do skóry suchej i wrażliwej z olejem konopnym czy ryżowym, lanoliną czy mocznikiem. Najlepiej poradzić się dermatologa, farmaceuty czy konsultantki, jeśli mamy problemy ze skórą.

Nawet dermokosmetyk może uczulić, ale ryzyko jest zdecydowanie mniejsze, niż w przypadku mocno naperfumowanych i konserwowanych kosmetyków tzw. ” zwykłych “.

Twarz – wymaga specjalnej troski, ciało możemy zasłonić, ale twarz pokazujemy zawsze. Musimy sobie uświadomić, że podstawą każdej pielęgnacji jest oczyszczanie.

I tonizowanie.

Osobiście lubię płyny micelarne, niestety, bardzo często zapominam o tym, że po dokładnym zmyciu twarzy i szyi należy je ztonizować. Po co?

Ano po to, żeby przywrócić skórze właściwe, lekko kwaśne ph. Wtedy pielęgnacja jest dużo skuteczniejsza.

Warto na pewno nakładać na twarz i szyję maseczki, okresowo np. raz w tygodniu. Może to być maseczka silnie nawilżająca lub napinająca czy rozświetlająca.

Rozświetlenie, blask jest tym, co powoduje, że postrzegamy skórę jako młodą i atrakcyjną. Kuracja z serum z witaminą C chyba najlepiej ożywi zmęczoną skórę.

Witamina C – kwas l-askorbinowy jest antyutleniaczem – przeciwdziała starzeniu się skóry, dodaje cerze blasku i świeżości, rozjaśnia, zmniejsza skłonność do przebarwień.

Działa wielokierunkowo – uszczelnia rozszerzone naczynia krwionośne oraz wspomaga syntezę kolagenu i regenerację, poprawia mikrocyrkulację krwi – przez odżywienie i dotlenienie komórek, przy suchej cerze sprzyja syntezie lipidów odpowiedzialnych za nawilżanie, przy cerze tłustej redukuje wytwarzanie sebum.

Najlepiej działa witamina C w płynie, w stężeniu co najmniej 10 %. Takie serum witaminowe można stosować cały rok. Szukajmy go w aptece najlepiej.

Przeczytaj, proszę mój post : Czy używać serum?

 

 

Rozświetlenie skóry to efekt odbijania się światła od idealnie gładkiej powierzchni. Efekt białej bluzki. Skórę będą rozświetlać preparaty z kwasem glikolowym w stężeniu do 10 %, lipohydroksykwasy LHA, pochodne kwasu salicylowego. Te ostatnie w niewielkim stężeniu delikatnie złuszczają naskórek i go nawilżają. Rozjaśnią cerę i działają antybakteryjnie. Osiągniemy dzięki nim gładkość cery i odbicie światła.

Kremów z kwasami najlepiej używać na noc, a rano chronić cerę kremem z filtrem p/słonecznym.

Systematyczna pielęgnacja – oczyszczanie, tonizowanie, nawilżanie, rozświetlanie na pewno z czasem przyniesie rezultaty.

Wszystkie preparaty dobierajmy do potrzeb naszej skóry, nie kierujmy się reklamami.

Oprócz twarzy i szyi dobrze byłoby zadbać o nasze ciało. Wiadomo, z reguły zimą przybywa nam kilogramów, więc zanim zmienisz garderobę na wiosenną, pozbądź się zbędnych kilogramów i ujędrnij skórę.

Zdrowa, lekkostrawna dieta, ruch na powietrzu, aktywność fizyczna i dobre balsamy czy kremy do ciała, które wspomogą modelowanie naszej sylwetki.

Ujędrnić, wymodelować czy wygładzić naszą skórę mogą preparaty np. z peptydami i proteinami pszenicy, tworząc na skórze film, który ją napina i wygładza.

Koenzym Q10 – antyutleniacz, który działa ujędrniająco. Kofeina i ekstrakt z guarany – przyspieszają spalanie tłuszczu.

Nakładając krem czy balsam zwróćmy szczególną uwagę na pośladki, brzuch i biodra, czyli najbardziej problematyczne miejsca. No i pamiętajmy, że żaden balsam nie pomoże bez zdrowego odżywiania się i ruchu.

Zostały nam dłonie i stopy.

Dłonie to trudny temat – po zimie, wiatrach, zmianach temperatur, centralnym ogrzewaniu są przesuszone, brzydkie. Przyda się tłusty lub półtłusty odżywczy krem. Należy nakładać go wielokrotnie w ciągu dnia, na suchą skórę.

Na noc też pamiętajmy o odżywczym czy regenerującym kremie, można też założyć bawełniane rękawiczki. Tworzy nam się coś na podobieństwo opatrunku okluzyjnego – składniki odżywcze wnikają w skórę, działają dłużej i bardziej intensywnie.

Przeczytaj, proszę mój post : Ładne dłonie

Stopy analogicznie – odżywiamy, natłuszczamy i nawilżamy.

W tym, co napisałam dziś nie ma nic odkrywczego. Systematyczna pielęgnacja na pewno da pożądane efekty.

Pamiętajmy o oczyszczaniu, tonizowaniu, nawilżaniu, odżywianiu czy rozświetlaniu – dobierajmy kosmetyki do swojej skóry, nie kierujmy się modą.

Kosmetyki, nawet najbardziej łagodne mogą alergizować – nie przesadzajmy z ich ilością.

Odżywiajmy się zdrowo.

Przeczytaj mój post : Zdrowe żywienie

I tyle. A może aż tyle.

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *