Leczenie ziołami

 

Jestem wielką zwolenniczką stosowania ziół (roślin leczniczych). Oczywiście nie u każdego pacjenta i nie przy każdym schorzeniu zioła mogą być stosowane. Czasami, niektóre schorzenia można leczyć tylko ziołami, a czasem stosuje się je wspomagająco przy lekach syntetycznych. Bywa i tak, że ziół stosować nie można. Wszystko zależy od pacjenta, jego schorzeń, leków, które już używa. Zioła też, tak jak leki syntetyczne mogą dawać objawy uboczne. Zawsze warto, a nawet trzeba poradzić się lekarza lub farmaceuty.

W ziołach (roślinach leczniczych) występuje całe mnóstwo różnych związków chemicznych. Na studiach farmaceutycznych uczymy się o tym kilka lat – poczynając od botaniki farmaceutycznej, farmakognozji, a kończąc na chemii leków, farmakologii. Opiszę Wam najważniejsze z nich.

 1. GARBNIKI –  to duża grupa związków chemicznych o charakterze politenoli. Są łatwo rozpuszczalne w wodzie i tworzą trwałe połączenia z białkami, metalami ciężkimi (jak żelazo), alkaloidami. Występują w wielu roślinach, ale szczególnie dużo jest ich w dębie, herbacie, wierzbie, pięciorniku, borówce czernicy i orzechu włoskim.

Garbniki stosowane doustnie działają ściągająco na błonę śluzową i hamują jej przepuszczalność – stąd zastosowanie w biegunkach. Ponadto zapobiegają mikrokrwawieniu z uszkodzonych naczyń włosowatych, unieczynniają też bakterie i ich toksyny.

Stosowane zewnętrznie – na uszkodzoną skórę – np. rany, czyli czyraki, wykazują podobne działanie. Pamiętajmy, że przy przyjmowaniu ich przez dłuższy czas, np. przy piciu dużych ilości mocnej herbaty, może dojść do utrudnionego wchłaniania witamin i soli mineralnych.

2. WĘGLOWODANY (cukrowce) – to olbrzymia grupa związków, bardzo rozpowszechnionych wśród roślin o podstawowym znaczeniu dla życia zarówno roślin, jak i zwierząt i człowieka.

Dzielimy je na:

  • monosacharydy – czyli cukry proste
  • oligosacharydy – kilkocukrowce
  • polisacharydy – wielocukrowce

Różnią się one właściwościami fizykochemicznymi i smakiem. Im więcej zawierają cząsteczek cukrów prostych, tym mniej są słodkie, a nawet zupełnie bez smaku i tym trudniej rozpuszczają się w wodzie, bądź nie rozpuszczają się zupełnie.

Monosacharydy rozpuszczają się w soku komórkowym, mają w swoich cząsteczkach od 3 do 9 atomów węgla, stanowią podstawowy składnik oligosacharydów i polisacharydów, a także wchodzą w skład części cukrowej wielu glikozydów (o nich później), bardzo ważnych związków pod względem i leczniczym i toksycznym.

Najbardziej znane monosacharydy to glukoza i fruktoza, a także ksyloza – strukturalnie zbliżona do kwasu ascorbinowego, czyli witaminy C.

Oligosacharydy składają się z 2 do 10 cząsteczek cukrów prostych, są rozpuszczalne w soku komórkowym roślin. Najbardziej znanym oligosacharydem jest sacharoza (cukier trzcinowy inaczej). Jest to oligosacharyd dwucukier związany z cząsteczek glukozy i fruktozy. Laktoza (cukier mlekowy) z kolei zbudowana jest z cząsteczek glukozy i galaktozy, jest dużo mniej słodka od sacharozy, występuje obficie w mleku.

Polisacharydy to związki, które zawierają co najmniej 10 cząsteczek cukrów prostych, niekiedy również pochodną cukrów prostych, jak alkohole (sorbitol, mannitol) oraz kwasy urokowe (np. kwas glukozowy).

Do polisacharydów zalicza się m.in.:

  • pektyny – to połączenia wielu cząsteczek kwasu galakturonowego z niektórymi pentozami (cukry proste mające 6 atomów węgla). Pektyny występują w wielu roślinach, a zwłaszcza w jabłkach i czarnych porzeczkach. W wodzie pektyny są nierozpuszczalne, lecz tworzą żele. U ludzi mają właściwości powlekające błony śluzowe przewodu pokarmowego i przeciwmiażdżycowe.
  • celuloza – składa się z kilku tysięcy cząsteczek glukozy i jest jednym z głównych składników ścian komórkowych. Nie rozpuszcza się w wodzie i nie jest wchłaniana w przewodzie pokarmowym człowieka.
  • skrobia – występuje w wielu roślinach w postaci ziaren, nie rozpuszczających się w wodzie i zbudowanym z dwóch polisacharydów – amylozy i amylopektyny. Najbardziej znane nam są – skrobia ziemniaczana i pszeniczna.
  • inulina – jest złożona z samych cząsteczek fruktozy. Rozpuszcza się w wodzie, ale nie jest przyswajalna przez organizm człowieka.
  • śluzy – to mieszanina różnych polisacharydów, które tworzą tzw. układ koloidalny, łatwo pęczniejący w wodzie. Dla roślin są materiałem zapasowym, zaś u człowieka wykorzystuje się ich właściwości powlekające i osłaniające śluzówkę przewodu pokarmowego. Zewnętrznie działają osłaniająco i zmiękczająco. Występują na przykład w nasionach lnu, w poroście islandzkim, kwiatach malwy, korzeniu prawoślazu i żywokostu.

3. GLIKOZYDY –  to bardzo ważna grupa związków czynnych wykazujących lecznicze znaczenie wielu roślin. Składają się z cukrów prostych połączonych z bardzo różnorodnymi strukturami chemicznymi występującymi w komórkach roślinnych (np. flawonoid, terpen, sterol, antocyjanidyna, kumaryna). W przewodzie pokarmowym człowieka, pod wpływem specyficznych enzymów dochodzi do rozpadu glikozydów (hydroliny enzymatycznej) na części składowe. Części niecukrowe (tzw. aglikony) ulegają resorpcji w jelicie cienkim do krwiobiegu i wywierają działanie lecznicze. To bardzo ważne związki – np. glikozydy antocyjanowe z owoców borówki, czy wiśni wzmacniają ściany naczyń krwionośnych, zwłaszcza włosowatych, poprawiają wzrok i biorą udział w reakcjach oksydoredukcyjnych. Glikozydy nasercowe – jak digoksyna wzmacniają siłę skurczu mięśnia sercowego i są stosowane w niewydolności serca. Antraglikozydy z kolei mają działanie przeczyszczające – znajdują się np. w aloesie, rzewieniu, czy kruszynie.

4. FLAWONOIDY –  to bardzo liczna grupa związków chemicznych, pochodnych pironu, o żółtej barwie. Część flawonoidów jest związana z cukrami prostymi i tworzy grupę glikozydów flawonowych. Flawonoidy maja bardzo zróżnicowane właściwości terapeutyczne. Niektóre działają rozkurczowo na mięśnie gładkie przewodu pokarmowego i dróg żółciowych, inne przeciwzapalnie, przeciwgrzybiczo (pinocembryna), przeciwobrzękowo (popularna diosmina). Najbardziej znane z tej grupy – bioflawonoidy, czyli rutozyd kwercetyna i hesperydyna zwiększają elastyczność oraz zmniejszają łamliwość naczyń krwionośnych.

5. ANTOCYJANY – działają podobnie jak bioflawonoidy – zwiększają elastyczność naczyń włosowatych, poprawiają także ostrość widzenia i biorą udział w licznych przemianach utleniająco – redukujących. W postaci glikozydów występują rozpuszczone w soku komórkowym wielu owoców i kwiatów, nadając im barwę od niebieskiej, fioletowej po różową i czerwoną.

6. KUMARYNY –  strukturalnie są zbliżone do flawonoidów, wiele z nich występuje jako glikozydy. Najczęściej spotykane kumaryny, które występują np. w rumianku, czy kasztanowcu, mają działanie rozkurczające mięśnie gładkie, nieznacznie moczopędne i żółciopędne, uspokajające. Tak zwane furanokumaryny, jak psoralen znalazły zastosowanie w leczeniu bielactwa i łuszczycy.

7. OLEJKI ETERYCZNE – są to lotne związki, nierozpuszczalne w wodzie, o określonym zapachu. W ich skład wchodzą różne związki chemiczne, jak terpeny, alkohole, ketony czy fenole (jak eugenol w olejku goździkowym). Wykorzystywane są w przemyśle chemicznym, perfumeryjnym, no i oczywiście w ziołolecznictwie. Właściwości lecznicze mają bardzo różne, np. rozkurczowe (rumianek), żółciopędne (mięta), wykrztuśne (tymianek), moczopędne (pietruszka), uspokajające (waleriana), przeciwzapalne (krwawnik), bakteriobójcze (lawenda). Trzeba pamiętać o tym, że olejki są lotne i w wyciągach wodnych z roślin – praktycznie ich nie ma. Najbardziej skuteczne leki roślinne, zawierające olejki eteryczne to wyciągi alkoholowe.

8. ALKALOIDY – jest to bardzo ważna grupa związków chemicznych, zawierających w swych cząsteczkach atomy azotu. Często wywierają silne, a nawet bardzo silne działanie na organizm ludzkim i są truciznami jak strychnina, czy kurara. Najbardziej znane grupy alkaloidów o największym znaczeniu w lecznictwie:

  • izochinolinowe – jak kodeina, czy morfina, występują np. w maku, glistniku czy berberysie, wywierają działanie przeciwbólowe, narkotyczne, rozkurczowe
  • tropanowe – jak atropina, czy skopolamina, występują np w bieluniu, pokrzyku i lulkum działają rozkurczowo na mięśnie gładkie, hamują wydzielanie śliny, śluzu, potu, rozszerzają źrenice oka.
  • indolowe – jak ergotamina i ergometryna ze sporyszu, które powodują skurcz dużych naczyń krwionośnych i macicy, lub np. winblastyna i winkrystyna z barwinka, które stosowane są w leczeniu nowotworów.
  • purynowe – jak kofeina i teobromina – powszechnie chyba znane
  • pirydynowe – jak nikotyna
  • chinolinowe – jak chinina i chinidyna

Znaczenie alkaloidów w lecznictwie jest ogromne.

9. TŁUSZCZE –  są to połączenia glicerolu z kwasami tłuszczowymi. Znajdują się w wielu nasionach – soi, rzepaku, sezamu itp. Największą wartość leczniczą dla człowieka mają te, które zawierają nienasycone kwasy tłuszczowe – jak linolowy, czy linolenowy, wpływające na odporność. W naturalnych tłuszczach, nie poddanych procesowi rafinacji znajdują się fitosterola – zmniejszające zawartość cholesterolu we krwi. Tłuszcze zawierają też tokoferole, czyli witaminę E, która zapobiega tworzeniu się w organizmie szkodliwych nadtlenków, zapobiega powstawaniu zakrzepów, wzmacnia pracę mięśni poprzecznie prążkowanych i ściany naczyń krwionośnych.

10. ANTRAZWIĄZKI –  jest to liczna grupa związków, występująca np. w rzewieniu, aloesie czy kruszynie. Wyciągi z tych roślin, po doustnym przyjęciu wykazują działanie przeczyszczające po kilku, lub kilkunastu godzinach. Antrazwiązki silnie drażnią ściany jelita grubego, wzmagają ruchy perystaltyczne, zapobiegają zaparciom. Ich długotrwałe przyjmowanie przy zaparciach jest niebezpieczne, prowadzi do przekrwienia narządów miednicy małej, atonii jelit.

11. INNE ZWIĄZKI –  jest ich całe mnóstwo w roślinach – są to np. witaminy, sole mineralne i pierwiastki, jak krzem w zielu skrzypu, czy żelazo w pokrzywie. Również kwasy organiczne, jak kwas askorbinowy czyli witamina C, której najwięcej jest w owocach dzikiej róży, rokitniku, czy porzeczce.

Jak widzicie jest tego bardzo dużo. Wszystkie te związki zostały przebadane farmakologicznie, mają udowodnione działanie terapeutyczne, wiele od wieków stosowanych było w tradycyjnym ziołolecznictwie.

Na studiach farmaceutycznych nauka o roślinach leczniczych zaczyna się od botaniki farmaceutycznej, potem jest przedmiot zwany farmakognozją, potem chemia leków i farmakologia. W sumie kilka lat nauki…

Bardzo dużo związków chemicznych z roślin jest izolowanym w stanie czystym i stosowanym w leczeniu różnorakich chorób, często bardzo poważnych. Są to m.in. digoksyna, papaweryna, kodeina, morfina, kofeina, winblastyna.

Bardzo chciałabym wracać do tematu leczenia ziołami. Bogactwo, które tkwi w naturze jest przeogromne.

Na pewno warto w niektórych schorzeniach używać ziół, pamiętając, aby każdorazowo skonsultować to z lekarzem czy farmaceutą, zwłaszcza, jeśli używamy leki przy przewlekłych chorobach. Zioła mogą bowiem wchodzić w interakcje z innymi lekami, mogą też być przeciwskazane przy niektórych chorobach.

Tak czy owak jestem za stosowaniem ziół, ale mądrym.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *