Anoreksja i bulimia

To zaburzenia odżywiania się, klasyfikowane jako zaburzenia psychiczne.

ANOREKSJA – jadłowstręt psychiczny (Anorexia Nervosa) – jest to zaburzenie o nieznanej etiologii. Najprawdopodobniej do jego powstania przyczynia się otoczenie, kultura, cywilizacja. W telewizji, prasie, na Instagramie i w zasadzie wszędzie widzimy celebrytów – szczupłych, umalowanych, pięknych. Wszędzie wszyscy gotują i mówią o dietach. Otyłość, nawet niewielka traktowana jest jako objaw brzydoty. Około 95% chorych to kobiety – dziewczyny. Zaburzenie pojawia się najczęściej w wieku dojrzewania, czasami wcześniej. A wskaźnik śmiertelności. może wynosić nawet do 20%. To bardzo dużo!

Jak to się zaczyna?

Najczęściej u młodej dziewczyny pojawia się wyolbrzymiony strach przed otyłością i ograniczenie spożywanych posiłków. Ma to częste miejsce u osób bardzo szczupłych. Strach przed otyłością nie słabnie, mimo postępującego spadku masy ciała. Znamienne jest zaprzeczanie chorobie.

Chore nie zgłaszają się na leczenie, najczęściej bywają doprowadzone przez rodzinę. Chore nie skarżą się ani na wychudzenie, ani na wstręt do jedzenia. Wręcz przeciwnie – zbierają przepisy, sprawdzają diety i ich kaloryczność, sporządzają wykwintne potrawy dla znajomych, robią zapasy jedzenia, po czym wyrzucają zepsute produkty.

I bardzo często chore oszukują i kłamią. Prowokują wymioty w ukryciu.

Część chorych ma napady obżarstwa, które kończą się prowokacją wymiotów i przyjmowaniem leków.

Miałam kiedyś pewną pacjentkę, pracownika administracyjnego szpitala zresztą. Regularnie przychodziła do apteki, w której pracowałam i realizowała  recepty na Furosemid – bardzo silny lek moczopędny, dostępny wyłącznie na receptę lekarską. Do tego dokupywała bez recepty Normosan – mieszankę ziołową o dość silnym działaniu przeczyszczającym. Recepty realizowała raz u mnie, raz u innego magistra. Znamienne, że każda z recept była wypisana przez innego lekarza ze szpitala. Po kilkunastu zrealizowanych receptach coś mnie tknęło. Zadzwoniłam do dyrekcji szpitala. Rozpoczęło się śledztwo. I co się okazało? Część recept była wyłudzana podstępem od lekarzy, część ukradzionych i wypisanych przez samą chorą, okazało się – anorektyczkę.

Także bądźmy czujni – w aptece, w domu. Przyglądajmy się zachowaniu młodych dziewczyn i kobiet.

Druga część chorych konsekwentnie zmniejsza ilość przyjmowanych posiłków. Do tego jeszcze uprawia intensywne ćwiczenia fizyczne.

Rozpoznanie anoreksji na ogół nie przedstawia trudności, zwłaszcza dla doświadczonego lekarza.

Spadek masy ciała powyżej 15%, młoda dziewczyna lub kobieta, zatrzymanie miesiączki, strach przed otyłością, który nie zmniejsza się, mimo postępującej utraty masy ciała, a jednocześnie odrzucanie wszelkich rad na temat nieprawidłowego odżywiania się i dobrego samopoczucia.

Leczenie takich chorych jest długotrwałe i żmudne. Na początku najważniejsze jest, aby pacjenta w ogóle utrzymać przy życiu, potem przywrócić prawidłową masę ciała.

Długoterminowe leczenie ma poprawić stan psychiczny chorego i zapobiec nawrotom.

W najcięższych przypadkach niedożywienia konieczna jest hospitalizacja chorego. Czasami konieczne jest żywienie pozajelitowe. Najgroźniejsze dla życia są zaburzenia elektrolitowe i zaburzenia czynności serca. Zmniejsza się masa mięśnia sercowego i pojemność wyrzutowa. Dochodzi do odwodnienia i zasadowicy metabolicznej, obniża się stężenie potasu w surowicy krwi.

Czasami dochodzi do nagłej śmierci, w wyniku arytmii komorowej serca.

Jeśli chory przeżyje i wyrówna się niedobory wodno-elektrolitowe, należy jak najszybciej przystąpić do fazy leczenia długoterminowego. To leczenie trwa latami.

Wymagane jest leczenie i psychiatryczne i internistyczne, często wsparcie innych specjalistów, terapia rodzinna.

Większość chorych podchodzi z niechęcią do terapii, neguje swoją chorobę i stosuje rozmaite wybiegi.

Bywa, że latami podaje się takim chorym leki psychotropowe. Wraz z chorym, choruje cała rodzina również.

ŻARŁOCZNOŚĆ PSYCHICZNA (Bulimia Nervosa) – to schorzenie u 1%-3% populacji, przede wszystkim młodych kobiet. Podobno zmarła księżna Diana także chorowała na bulimię.

Zaburzenie (schorzenie) to charakteryzuje się nawracającymi przynajmniej dwa razy w tygodniu epizodami obżarstwa, w czasie których pacjentka spożywa ogromne ilości pożywienia.

Później, aby nie dopuścić do otyłości, wywołuje u siebie wymioty, zażywa środki przeczyszczające, moczopędne, uprawia intensywne ćwiczenia.

Jak to się zaczyna?

Pacjentki na ogół wyrażają niezadowolenie z proporcji i ciężaru ciała, choć na ogół masa ciała jest prawidłowa.

Zaczynają nadużywać środków przeczyszczających i wywoływać u siebie wymioty. Te powodują uszkodzenie szkliwa zębów przednich oraz powiększenie ślinianek. Dość rzadko dochodzi do ciężkich zaburzeń gospodarki wodno-elektrolitowej, jeśli już to do hipokaliemii (obniżenia stężenia potasu w surowicy krwi).

Bardzo rzadko w epizodach obżarstwa dochodzi do pęknięcia ściany żołądka lub przełyku, co stanowi bezpośrednie zagrożenie życia.

W bulimii, w przeciwieństwie do anoreksji, chorzy mają żal i poczucie winy w związku ze swoim postępowaniem. Chętniej też nawiązują współpracę z lekarzem, który jest dla nich troskliwy.

U chorych takich stwierdza się zachowania impulsywne, uzależnienie od alkoholu i substancji psychoaktywnych oraz zaburzenia depresyjne.

Do rozpoznania zaburzenia wystarczy wywiad i stwierdzenie przynajmniej dwóch epizodów obżarstwa tygodniowo przez ostatnie 3 miesiące oraz ich następstw w postaci prowokowania wymiotów, stosowanie środków moczopędnych i przeczyszczających.

Do tego hipokaliemia, powiększenie ślinianek przyusznych, ubytki szkliwa, blizny na skórze stawów policzkowych palców – jako następstwo wywoływanych wymiotów.

Zaburzenia wyzwalają przede wszystkim sytuacje stresowe. Epizody bulimii, które mogą powtarzać się wielokrotnie w ciągu dnia, są przez chorą ukrywane.

U większości chorych utrzymuje się prawidłowa masa ciała.

Leczenie – stosuje się psychoterapię, leki przeciwdepresyjne i inne. Chorą powinien prowadzić doświadczony psychiatra.

Oprócz tych dwóch zaburzeń medycyna wyróżnia jeszcze tzw. okresowe objadanie się.

To zaburzenie występuje najczęściej u ludzi otyłych. Polega na epizodach objadania się wysokokalorycznymi pokarmami, po którym pacjent nie stosuje środków przeczyszczających, ani moczopędnych i nie wywołuje wymiotów.

Depresję stwierdza się u około 50% takich chorych. Epizody okresowego objadania się występują zarówno u kobiet, jak i mężczyzn i u chorych starszych, niż w przypadku anoreksji i bulimii.

W leczeniu stosuje się psychoterapię, środki przeciwdepresyjne.

Do napisania tego postu skłonił mnie film w TVN Style – o anoreksji. Ale też to, co obserwuje w tabloidach – umalowani celebryci, szczupli, piękni w super drogich ciuchach, lub półnadzy w bikini. Super szczupłe modelki, gwiazdy i gwiazdeczki, które często swoją karierę opierają tylko na skandalach. Do tego wszędzie niby naturalne selfie z pięknym ciałem, w niby naturalnych pozach i z niby naturalnymi twarzami.

Wstawianie półnagich zdjęć na Instagramie, z domysłem: podziwiajcie moje ciało, jestem piękna.

Droga czytelniczko / czytelniku tego posta.

Jeśli przyjdzie Ci ochota, żeby odchudzać się, głodować, za wszelką cenę upodabniać do celebrytów, pomyśl, że nad tymi ludźmi pracuje sztab specjalistów – makijażystów, fryzjerów, chirurgów plastycznych, trenerów fitness, projektantów mody. Sztuczne rzęsy, sztucznie doczepiane włosy, sztuczne paznokcie i piersi – to już standard. Ale nie chcę tu nikogo hejtować.

Moja rada: NIGDY NIE PORÓWNUJ SIĘ DO INNYCH. Myśl pozytywnie.

Pamiętaj, że każdy z nas jest inny, wyjątkowy. Możesz oglądać celebrytów, modelki i nawet inspirować się ich wyglądem, ale wiedz, że to nie jedyny kanon piekna.

Każdy człowiek ma swoje zalety.

Każdy ma w sobie jakieś piękno.

 

 

2 odpowiedzi do “Anoreksja i bulimia”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *